Tytuł oryginału: Twilight
Tytuł polski: Zmierzch
Autorka: Stephenie Meyer
Data premiery: 2007-03-07
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Liczba stron: 416
Siedemnastoletnia Isabella Swan przeprowadza się do ponurego miasteczka w deszczowym stanie Washington i poznaje tajemniczego, przystojnego Edwarda Cullena. Chłopak ma nadludzkie zdolności - nie można mu się oprzeć, ale i nie można go rozgryźć. Dziewczyna usiłuje poznać jego mroczne sekrety, nie zdaje sobie jednak sprawy, że naraża tym siebie i swoich najbliższych na niebezpieczeństwo. Okazuje się, bowiem, że zakochała się w wampirze...
- lubimyczytac.pl
Bardzo długo zastanawiałam się nad przeczytaniem tej właśnie książki. Saga "Zmierzch" leży już u mnie na półce jakieś dobre cztery - pięć lat. Kupiłam ją ze względu na szał jaki zrobił się wokół całej sagi. Oczywiście oglądałam filmy i byłam nimi zafascynowana, jak każdy. Całkiem przypadkowa wpadła w moje ręce. Praktycznie podczas sprzątania w moim pokoju. Kiedy odkurzałam swoje książki,to właśnie ona przechyliła się i wpadła w moje dłonie. Postanowiłam usiąść wygodnie w fotelu z ciepłą herbatą i oddać się swojej nowej lekturze.
Z początku nie byłam do niej przekonana. Słyszałam bardzo dużo opinii na jej temat:"Zwykle romansidło..", " Książką dla dziec z gimnazjum.." , " Szkoda czasu na tak nudną książkę..". Jednak biorąc pod uwagę to, że kiedy panował tzw. szał na Zmierzch byłam na przełomie podstawówki/gimnazjum mogłam się właśnie takiej opinii spodziewać.
Losy Belli i Edwarda strasznie mnie wciągnęły. Chociaż oglądałam film i dobrze wiedziałam co się wydarzy to książkę czytałam z ogromnym zainteresowaniem i zaciekawieniem. Ekranizacja książki ogromnie się różni i to właśnie dlatego byłam tak bardzo pochłoniętą tym dziełem. Dialogi głównych bohaterów były bardziej rozbudowane, niektóre momenty lepiej wytłumaczone. Nie zmieniłam decyzji o moich ulubionych postaciach i mając prawie siedemnaście lat można powiedzieć nadaj jestem Team Edward. Chyba nigdy nie zmienię zdania na ten temat. Od początku Edward wydawał mi się bardziej romantyczny, dostojniejszy. Można powiedzieć, że chłopak miał klasę i trzeba to chcąc lub nie chcąc przyznać. Relacje Isabelli i Jackoba były dość moim zdaniem nietypowe. W końcu znali się od małego a ich relacje były bardzo napięte.
Książkę przeczytałam jednym tchem. Myślałam, że będę ją czytać z dobre dwa tygodnie. Jednak czas, który poświęcam na czytanie książek (codziennie wieczorem po kilka stron, rozdziałów) przeleciał mi strasznie szybko. Na moim stosiku książek do przeczytania znajdują się kolejne tomy Sagi "Zmierzch" i z chęcią prędzej czy później się za nie zabiorę.
★★★★★★★☆☆☆
~ Julia

Świetna recenzja, Zmierzch chyba nigdy nie przestanie być jedną z moich ulubionych książek *-*
OdpowiedzUsuńhttp://nevergiveupp12.blogspot.com/